Adobe CS3 Design Premium w Europie dwa razy droższe niż w Stanach 05.04.2007 15:22
Adobe Creative Suite 3 Design Premium w Stanach Zjednoczonych kosztuje równowartość 5150 złotych. Mieszkańcy Wielkiej Brytanii za ten sam produkt zapłacą już w przeliczeniu 9350 złotych, a Niemcy ponad 10000 złotych. Tak różne ceny znaleźć można w internetowym sklepie Adobe. Czy wysokie europejskie ceny wynikają tylko z różnic w kursach walut?
PC World — Problem znacznie wyższych cen w Europie, dotykał zazwyczaj najbardziej mieszkańców Wielkiej Brytanii. Firma sprzedające swoje produkty za 100 dolarów, w Unii Europejskiej często chce za nie 100 euro a w Wielkiej Brytanii 100 funtów. W efekcie, w wyniku różnych kursów tych walut, kraje, które korzystają ze wspólnej waluty płacą jedynie trochę drożej niż Amerykanie. Brytyjczycy zaś przyzwyczaili się już do dwukrotnie wyższych cen. W przypadku pakietu CS3 Design Premium sytuacja staje się jednak co najmniej dziwna.
W internetowym sklepie Adobe - ten sam produkt - CS3 Design Premium, kosztuje Amerykanów około 1800 dolarów. Po doliczeniu do tego podatku stanowego, jego cena wyniesie, w zależności od stanu kilkadziesiąt dolarów więcej. Okazuje się jednak, że wersje dla niemieckich czy brytyjskich użytkowników są prawie dwukrotnie wyższe. W przypadku aktualizacji pakietu z edycji CS2.3, sytuacja według niektórych staje się już kuriozalna - mieszkaniec Zjednoczonego Królestwa zapłaci za upgrade o 130% więcej, niż Amerykanin.
Co na to Adobe? Zapytana przez serwis The Register, firma odpowiada: "Na każdym rynku, ceny ustalamy bazując na badaniach konsumenckich, kondycji rynku i kosztach prowadzenia biznesu. W UE mamy 10 głównych języków, 4 waluty. Koszt prowadzenia działań biznesowych w Europie jest znacznie wyższy w porównaniu do wpływów niż w USA. [...] Warto zauważyć, że klienci Adobe mają wysokie wymagania, jeżeli chodzi o seminaria, szkolenia, wydarzenia czy inne wartości dodane. Od dawna służymy naszym klientom na rynkach lokalnych pomagając im prowadzić interesy na ich własny sposób. Ponosimy jednak dodatkowe koszty i musimy uwzględnić je w naszym modelu biznesowym"
Redakcja Digit nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Są inne programy, nie tylko Photoshop. Photoshop to najmniej user-friendly program z edytorów graficznych i najtrudniejszy w obsłudze (dlatego tyle tutoriali i kursów trzeba skończyć). Odpala się wieki (ponad 3 sekundy to żenada). Strata czasu. Wszystkie szanujące się edytory graficzne otwierają pliki PSD. Kto tylko obcina zdjęcia i usuwa oczka nie musi wydawać tyle kasy. Polecam firmę Selteco, www.selteco.com
Jak to "jak wygląda sprawa legalności"? To chyba oczywiste że wobec takiej polityki Adobe, tak nabyty i używany pakiet jest nielegalny, co nie? Przecież to Adobe udziela licencji i zabezpieczyło się przed takimi sytuacjami.
Wymowka i tyle. Rynek w Europie wschodniej nie jest w stanie przyjac takiego produktu jak Adobe Cokolwiek (no chyba ze Reader;)), za takie kwoty jakie sa USA, GB czy na zachodzie Europy. I co? I nic. Ceny nadal wysokie. Wymyslcie cos lepszego, panowie z Adobe, bo takie tlumaczenie nadaje sie jedynie do polskiego rzadu.
@zuglu jakoś się ten sposób myślenia nie przekłada na naszą sytuację, podejrzewam, że przeciętny Polak jest biedniejszy od przeciętnego Amerykanina, złotówka też tańsza od dolara, no i kto do nas przyjeżdża pracować? może biedni Amerykanie?
Już wcześniej pisałem. Jest tak dlatego że przeciętny amerykanin jest po prostu biedniejszy niż europejczyk (w zach. europie na pewno). Min. dlatego że dolar jest dużo tańszy. Kto teraz jedzie do USA by zarobić? Prawie nikt. Chyba że jesteś jakimś wysokiej klasy specjalistą.
jeszcze jedno, dlaczego amerykanie maja ponosić wyższe koszty prowadzenia biznesu w europie? zupełnie tego nie rozumiem, jak by ktoś na mnie przerzucał ich koszty to bym się zdenerwował. I dlatego fiatów nie kupuję ;)
za bardzo sie gorączkujesz. Częściowo maja rację, koszty prowadzenia tego biznesu sa w europie wyższe. Pytanie czy o 130%? na pewno nie, tym bardziej iż w USA i UK jezykiem obowiazujacym jest j. angielski. Nie ma kosztów tłumaczenia, a przynajmniej niewielkie, bo jest mimo wszystko minimalna różnica. Po prostu jest to podejscie wolnorynkowe - towar jest wart tyle ile sa za niego w stanie zaplacic klienci. Czy to zdzierstwo? moim zdaniem tak, ale czy jest to dziwny przypadek? chyba nie...
Korzystanie z serwisu Digit Online jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na następujące warunki obsługi. Serwis realizuje wytyczne ASME oraz uzupełnienia IDG dot. zasad publikacji w mediach elektronicznych.