|
Najnowsza odsłona kombajnu produkcyjnego Apple'a nie zawodzi pokładanych w nim oczekiwań. Dostarczony w ciężkim pudle zestaw oprogramowania umożliwia tworzenie projektów wideo i filmowych na najwyższym poziomie i jest przeznaczone raczej dla profesjonalistów z branż TV i filmu.
Znajdziemy zatem w Final Cut Studio 2 narzędzia do zgrywania, montowania, korekcji kolorystycznej, stabilizacji obrazu, edycji i masteringu dźwięku oraz publikacji materiałów na DVD (aczkolwiek Final Cut nie obsługuje formatu Blue Ray). Twórcy i producenci pracujący z materiałami dla potrzeb Internetu niestety nie znajdą tu wsparcia dla formatów WMV i Flash - dla nich prawdopodobnie lepszym wyborem jest Premiere CS3 z pakietu Adobe.
W ramach pakietu dostajemy szereg aplikacji dedykowanych konkretnym zadaniom, tak więc mamy rdzeń, czyli Final Cut Pro 6 do montażu, Motion 3 do animacji, Soundtrack Pro 2 do dźwięku, Color do korekcji kolorystycznej, Compressor 3 do eksportowania plików i DVD Studio Pro 4 do wydawania płyt.
Interfejs Final Cut Pro 6 pozostał bez większych zmian w stosunku do poprzedniej wersji i mimo iż jest podobny do tego z Premiera CS 3 wymaga dużo więcej czasu do opanowania. Mimo to, profesjonaliści raczej i tak będę wybierali Final Cuta. Główne zalety uwypuklają się przy tworzeniu dużych projektów z dużą ilością materiału wejściowego - możemy zaimportować w jednej kompozycji film z 128 źródeł. Final Cut oferuje obsługę formatu HDV i działa nawet na słabszych systemach. Dla użytkowników pracujących z taśmą celuloidową (klasyczną filmową) mamy narzędzie ProRes.
Narzędzia do korekcji kolorystycznej są prawdopodobnie najbardziej zaawansowane spośród dostępnych na rynku, aczkolwiek szeroki zakres możliwych modyfikacji uzyskujemy kosztem zautomatyzowanych narzędzi, których znajdziemy mniej niż u konkurencji. Potwierdza się tu po raz kolejny aspekt sprofilowania Final Cuta - jest to narzędzie dla wymagających zawodowców, a nie pół-profesjonalistów oczekujących szybkich rozwiązań "za jednym kliknięciem". Dodatkowym ciekawym narzędziem jest SmoothCam, który umożliwia cyfrową stabilizację obrazów, w których ręka operatora niedomagała.
Dodawanie animacji i plansz za pomocą Motion i LiveType jest niestety uciążliwe jeśli nie poświęci się na zapoznanie z nimi w znacznym stopniu - tu widać wadę wrzucania do jednego pakietu rozmaitego oprogramowania. Jeśli ktoś myśli poważnie o tworzeniu ruchomej grafiki, powinien zwrócić swoją uwagę na doskonałego After Effectsa CS3.
Dla osób zajmujących się montażem zawodowym TV i filmu, zapoznanie się z Final Cut Studio 2 jest raczej przymusem niż wyborem, który można podjąć. Osoby spoza branży oraz amatorzy webowego wideo raczej nie powinni sięgać po to rozwiązanie - z jednej strony brak kompatybilności z najpopularniejszymi formatami sieciowymi, z drugiej długi czas wymagany do nauczenia się obsługi pakietu Final Cut czynią go dla takich osób słabym wyborem. Z drugiej strony, poznanie jego tajników może zagwarantować lukratywną karierę w show-biznesie. Reasumując, Final Cut Studio to elitarny produkt dla wybranej grupy użytkowników, którzy wiedzą czego chcą.
|