Opracowali antywirusa dla Mac OS X. Na wszelki wypadek 06.03.2008 10:48
Rosyjska firma Kaspersky, produkująca oprogramowanie antywirusowe, poinformowała w trakcie targów CeBIT, iż przygotowała prototypowe wydanie swojej aplikacji Kaspersky Internet Security, przeznaczone dla systemu Mac OS X. Wersja dla systemu Apple powstała na wypadek, gdyby stał się on celem wzmożonych ataków cyberprzestępczych.
Kaspersky informuje, że nie ma na razie planów wprowadzenia programu do masowej produkcji, zaznacza jednak, że w razie potrzeby mogłoby to nastąpić w ciągu kilku dni. Szef spółki, Eugene Kaspersky, przekonuje, że technologia antywirusowa firmy jest na wystarczająco elastyczna, aby działać w różnych systemach operacyjnych. Jako szef firmy antywirusowej, Eugene Kaspersky jest sceptyczny w kwestii bezpieczeństwa wszystkich systemów operacyjnych, nie tylko Mac OS X. Zwraca on jednak uwagę, że teraz hakerzy w ogóle nie zwracają uwagi na Maki. "Widzimy, że Mac OS zyskuje coraz większy udział w rynku. Stworzyliśmy prototyp [antywirusa - redakcja], aby na wszelki wypadek być przygotowanymi."
Inni producenci narzędzi zabezpieczających komputer - Symantec i McAfee - oferują produkty dla Mac OS X, z kolei Trend Micro na mocy porozumienia ze spółką Intego, dystrybuuje jej oprogramowanie dla tej platformy.
Mac OS X jest powszechnie uważany za platformę znacznie bezpieczniejszą niż Windows. Analitycy od kilku lat szacują jednak, że w miarę popularyzacji systemu spod znaku jabłka będzie też wzrastać liczba ataków wymierzonych w jego użytkowników. Jak na razie spekulacje te nie znajdują potwierdzenia w faktach - epidemii na skalę chociażby Storm Worma nie stwierdzono. Należy jednak przyznać, że oprogramowanie Apple również nie jest idealne - w grudniu 2007 r. firma z Cupertino udostępniła pakiet 31 poprawek dla Mac OS X, a odtwarzacz QuickTime łatano kilka razy.
Redakcja Digit nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Gicio :) Program już napisali teraz tylko będą pracować nad wirusami by zaczął się program dobrze sprzedawać :) I oto cała prawda skąd się biorą wirusy :)
@Thor: nie masz zielonego pojecia o rynku OeSow na swiecie. Ile musi miec popularnosci system ze by zainteresowal bedgajsow? 25% jak gdzie niegdzie MacOS X? Nie, dopiero 90% potrzeba! Wszystkie rodzynki z ciasta internetu leza na uniksowych serwerach a gupie bedgajsy tlocza sie do Win, nawet jezeli podrzuca cos na uniksy to zeby zarazic Win. A trollujciez o tej ''popularnosci''! AR-CHI-TEK-TU-RA a nie popularnosc! Win nwet gdyby mial 15% tez przodowalby w ilosci atakow bo wybiera sie najslabsze ogniwo. PS swierzym na MacOSS X - alez tam jest antywir i firewall.
@Gf: Jest! http://www.kaspersky.com/linux Ale nie dlatego, że na Linuksa są wirusy, tylko dlatego, że Linuksa stosuje się na serwerach i ten program może np. skanować pocztę na serwerze poczty, skanować pliki na serwerach FTP/SMB i usuwać wirusy windowswe. Inni producenci antywirusów też mają swoje produkty dla Linuksa.
Maki są bezpieczniejsze od Windows, bo: - można wygodnie używać komputera na uprawnieniach zwykłego usera, w Windows nie, więc każdy używa Admin''a - zmiana ważnych elementów systemowych wymaga podania hasła nawet na uprawnieniach admin - konto admin to nie konto z uprawnieniami root, admin ma dostęp r/w tylko do aplikacji niezależnych od systemu, aby dokonać operacje systemowe trzeba je potwierdzić hasłem Od Mac OS X bezpieczniejsza jest większość dystrybucji GNU/Linux, gdzie domyślne konto to nie jest konto administracyjne i nawet do zainstalowania aplikacji trzeba podać hasło. Problem w tym, że większość userów to laicy i nie mają pojęcia o bezpieczeństwie, ich system jest tak bezpieczny, jak bezpieczne jest domyślne konto użytkownika. W Windows jest to Administrator (porównywalny z root w UNIX), w Maku jest to konto admin, ale ono nie ma uprawnień root, pozwala jedynie na instalację oprogramowania nie integrującego się z systemem bez podania hasła, reszta operacji wymaga hasła, w Linuksach (i większości innych UNXów) jest to konto zwykłego użytkownika i wymagane jest podanie hasła do wykonania dowolnej operacji administracyjnej (instalacji dowolnego programu w systemie też). Windows niestety nie ma żadnych zaawansowanych mechanizmów autoryzacji i jakakolwiek ingerencja zwykłego użytkownika bez praw administratora w system zazwyczaj kończy się przelogowaniem na odpowiednie konto, albo telefonem "dlaczego ja tego nie mogę zrobić?". Przy instalacji softu Windows nie zapyta się o hasło administratora, po prostu będzie błąd instalacji, a system powinien się zapytać o hasło administratora, skopiować pliki do docelowej lokalizacji nadając im odpowiednie uprawnienia