ComScore: iPhone 3G = telefon dla biedaków 31.10.2008 13:52
Zgodnie z badaniem przeprowadzonym przez firmę comScore, w Stanach Zjednoczonych iPhone kupują użytkownicy ze stosunkowo niewielkimi dochodami. I to mimo faktu, że całkowity koszt nabycia smartfonu Apple wcale nie jest najniższy.
Recenzja iPhone 3G
Jeśli ciągle jeszcze zastanawiasz się, czy warto kupić iPhone 3G, możemy ci pomóc. Zapoznaj się z naszą recenzją i sam oceń, czy warto go kupić.
Produkty Apple powodują w Stanach Zjednoczonych na tyle duże poruszenie, że bardzo uważnie przyglądają im się zarówno firmy analityczne, jak i socjologowie. Ci ostatni zresztą zaryzykowali niedawno twierdzenie, że Apple niczym magnes przyciąga artystów.
Telefon dla biednych?
Teraz pojawiło się kolejne badanie, tym razem przeprowadzone przez comScore. Zgodnie z jego wynikami, iPhone 3G jest najpopularniejszy w grupie użytkowników o niskich dochodach, czyli takich, w których na całe gospodarstwo domowe przypada roczny dochód w wysokości od 25 000 do 49 999 dolarów.
W tym sektorze wzrost sprzedaży wyniósł aż 48%, podczas gdy w gospodarstwach domowych z rocznym przychodem wyższym niż 100 000 dolarów zanotowano wzrost o zaledwie 16%.
Jen Wu, starszy analityk z comScore, podkreśla, że dodatkowe urządzenie w budżecie domowym, które kosztuje 200 dolarów (zakup) i przynajmniej 70 dolarów miesięcznie (umowa) wydaje się być ekstrawagancją.
Z drugiej strony iPhone 3G może być uznany za urządzenie wielofunkcyjne potrafiące zastąpić przenośny komputer, odtwarzacz plików multimedialnych, a od biedy również nawigację - co oznacza, że jego zakup w pewnym sensie pozwala na oszczędności.
Redakcja Digit nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
@Joanna: Jeszcze raz przeczytaj: "Mialem duze oczekiwania w stosunku do tego urzadzenia i nie wszystkie sie sprawdzily (nawigacja)" Czytanie ze zrozumieniem, przecież myślenie nie boli... Cóż powiem tak, iPhone rzeczywiście nigdy nie miałem w ręku, ale podejrzewam sądząc po innych produktach apple, że jest to produkt dobry, ale jednak ciut przereklamowany. Jak dla mnie telefon nie musi mieć aparatu (wchodząc do wielu firm takiego ''ajfona'' zostawiamy w szatni bo nie można mieć aparatu). Właśnie dlatego wybrałem SonyEricssona M600i co prawda ma jeden mankament - brak WiFi, ale idzie to przegryźć. Najlepszy telefon jaki do tej pory miałem. Do zdjęć mam cyfrówkę Canona, co z tego że ''tylko'' 8 megapikseli skoro i tak zrobi lepsze zdjęcia niż komórka z matrycą o takiej samej ilość Mpx, cóż takie już jest życie :)
@chudy ""super" aparat cyfrowy co to daje skoro jakościowo i tak będzie to zdjęcie przypominające zdjęcie z 2megapixelowego aparatu" więc według ciebie im więcej megapixeli, tym lepsza jakość zdjęcia? aha... weź lepiej idź sobie kup iphona! i nie zapomnij do tego założyć swojego najlepszego dresu i zarzuć na klatę pozłacany łańcuch od roweru! jak w tedy wyciągniesz swojego iphona z kieszeni to szacun pod monopolowym murowany! a i ładnie się ogól na czole, bo jutro święta!
Kupiłem IPhona bo dlugo na niego czekalem. I ku mojej wielkiej radosci do polski weszla juz druga wersja. Mialem duze oczekiwania w stosunku do tego urzadzenia i nie wszystkie sie sprawdzily (nawigacja), ale nie moge powiedziec ze nie jestem zadowolony. Byl to zakup świadomy.
moim zdaniem to jest to antyjabłkowy artykół, dlaczego? Bo ludzie są przyzwyczajani do urządzeń tzw "wszystkomających" a tu niestety nie może tak być. iPhone ma to co powinien mieć telefon. Świetny interfrejs, szybkość, duży multitouch a windowsfony co mają?? standardowy system który w 80% nie da się obsługiwać palcem a tylko rysikiem czym to jest nadrabiane tzw design''em ładny wyglad zewnętrzny plus "super" aparat cyfrowy co to daje skoro jakościowo i tak będzie to zdjęcie przypominające zdjęcie z 2megapixelowego aparatu więc co chcieć. I juz widzę jak to się przeciwnicy zbierają z kamieniami :D więc powiem wprost kazdy kto mówi ze by nie chciał iphona tak naprawde by go chciał mieć
ffff, TEN autor i jeszcze jeden, nie lubi jabłek wogóle, a tych nadgryzionych szczególnie, więc nie miej do niego pretensji, bo te typy tak mają.On NIE POTRAFI inaczej !
ech - ale kazdy dobrze wie ze biednego nie stac na tandete - dlatego sie wykosztuje i bedzie mial porzadny sprzet ktory dlugo posluzy widac autor nie zna przyslow i powiedzonek
biedniejsi są najbardziej podatni na propagandę i reklamę, dlatego są biedniejsi, dlatego wybierają lewactwo i dlatego nie mają szans na przestanie być biednymi.
biedaki kupują ajfona, żeby pokazać innym, że ich na niego stać. a później później można przeczytać dumne teksty typu: "ty nigdy nie miałeś iphona w ręce" :D a ja mam, żrę tylko chleb ze smalcem, ale iphona mam i jestem gość, bo mnie stać na sprzęt, który leży gdzieś w szafce, bo do niczego nie jest przydatny ;)
Korzystanie z serwisu Digit Online jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na następujące warunki obsługi. Serwis realizuje wytyczne ASME oraz uzupełnienia IDG dot. zasad publikacji w mediach elektronicznych.